Autoantagonista, samosabotażysta, osobisty demon… Nazw jest wiele, ale wszystkie oznaczają jedno – wewnętrznego krytyka, czyli narratora w naszej głowie i ciele. To głos, który podpowiada nam różne rzeczy, stopujące nas w pewnym działaniu. Wewnętrzny krytyk sabotuje, oponuje, wtrąca się i ogólnie utrudnia. Zwykle jest dość tchórzliwy, nadgorliwy i zachowawczy. Rick Carson, amerykański psychoterapeuta, określił go w swojej książce mianem… gremlina! Kim jest ten enigmatyczny (s)twór i jak na nas wpływa?
Gremliny w naszej głowie
Jakkolwiek byśmy tego nie nazwali, wszyscy mamy wewnętrzne głosy, impulsy i reakcje, które powstrzymują nas przed działaniem. Niektórzy miewają trudności nawet z samym określeniem tego, czego tak naprawdę pragną! Z czego to wynika? Otóż nasz wewnętrzny gremlin bywa tak silny, że powstrzymuje nas nawet przed samym zbadaniem możliwości czegoś innego! To, jak zareagujemy na ten wewnętrzny głos, zdecyduje o tym, czy popchnie nas on do przodu, czy też zastopuje przed osiągnięciem celów. Jeśli chodzi o odkrywanie tego, co Cię napędza, czego tak naprawdę pragniesz, co jest dla Ciebie ważne i co rzeczywiście cenisz… Gremlin zawsze tam jest, starając się stawiać opór! Jak więc go ujarzmić?
Staw czoła wewnętrznemu krytykowi!
Pamiętaj o tym, że nie jesteś swoim gremlinem! Mimo że mamy tendencję do identyfikowania się z naszymi myślami, to zdecydowanie nimi nie jesteśmy. Ty i Twój gremlin to dwie całkowicie odrębne istoty – nie utożsamiaj się z nim ani z jego słowami! Wewnętrzny krytyk powstaje z powtarzających się myśli, przekonań i wzorców – można by rzec, iż posiada jedynie ograniczony materiał do pracy. Ty natomiast dysponujesz nieograniczonym potencjałem twórczym! Warto, abyś miał/a tego świadomość.
Duża część Twojego sukcesu będzie związana z… umiejętnością marginalizowania nonsensów. Wiele osób ma tendencję do wyolbrzymiania sytuacji, ale samo zamartwianie się nie prowadzi do rozwiązań, a przyczynia się do zwiększenia poziomu stresu w organizmie. Zamiast tego, skoncentruj się na działaniach, które możesz wdrożyć, aby poradzić sobie bądź uniknąć trudnej sytuacji, jednocześnie udowadniając gremlinowi, że się myli.
Nie dyskutuj z nim – wówczas on też zamilknie! A kiedy już się od niego zdystansujesz… Obal go! Ten wewnętrzny krytyk jest stworzony z Twoich przekonań, myśli i doświadczeń. Twoim zadaniem jest rozpoznanie ich, nazwanie, a w końcowym etapie – zamiana przekonań negatywnych na pozytywne. Ta metoda wymaga samoświadomości i odwagi, ale koszmar przestaje być koszmarem, gdy stawimy mu czoła i spojrzymy wprost na niego!
Zatem, zamiast obawiać się, że jesteś nie dość, że zwolnią Cię z pracy, padnie Twój biznes albo druga połówka Cię zostawi – pomyśl, jakie działania możesz wdrożyć, aby tego uniknąć. Pamiętaj – jedyną osobą, na którą masz wpływ, jesteś Ty sam/a! Możesz, oczywiście, tracić czas na zamartwianie się albo wykorzystać go na działanie.
Uwierz w to, że nie musisz być ofiarą swojego wewnętrznego gremlina. Co więcej, pamiętaj o tym, że możesz go poskromić – i to bez rozlewu krwi! Jak? Pracą nad nastawieniem i przekonaniami! Tylko ta decyzja wymaga odwagi i wyjścia poza strefę własnego komfortu…